O naszej bandzie

JESTEŚMY SZALENI BO...

WIERZYMY W PONADCZASOWE WARTOŚCI W BIZNESIE.

Jesteśmy trochę szaleni. Ale tylko trochę. Bo kto dziś wierzy w uczciwe SEO, sensowny content i biznes z wartościami? My wierzymy. I właśnie dlatego robimy lokalne pozycjonowanie stron w Łodzi – mieście, które, tak jak my, ma duszę, charakter i nie boi się iść pod prąd.

Zamiast ścigać się na słupki i wykresy, wolimy budować relacje. Wiesz, takie prawdziwe – z ludźmi, markami i wyszukiwarką 😉... Nie obiecujemy, że wskoczysz na pierwsze miejsce w Google w 3 dni (bo to bajka dla dzieci, a my wierzymy w bajki dla dorosłych). Ale obiecujemy, że Twoją stroną zajmiemy się tak, jakby była nasza. Bo lubimy dobrze robić swoją robotę. A jeszcze bardziej – patrzeć, jak biznes rośnie.

ŁUSKI STAJĄ DĘBA!

POZNAJ NASZĄ SMOCZĄ BANDE

DO ZADAŃ SPECJALNYCH

SMOCZA
BANDA

01

Paweł – mistrz relacji, porządku i zdrowego nacisku na terminowość

Gdyby nasz zespół był zespołem rockowym, Paweł byłby menadżerem, dźwiękowcem i ochroniarzem w jednym. Zna się na ludziach jak Google na danych. Klientów prowadzi za rękę przez meandry SEO, a z zespołem rozmawia w języku priorytetów, tasków i… lekkiej mobilizacji. Bo przecież:
„Tylko szczęśliwy klient zapłaci fakturę” – Paweł, codziennie, z uśmiechem.

Jest spokojny, rzeczowy i zawsze wie, co trzeba zrobić, żeby wszystko działało – nawet jeśli reszta zespołu aktualnie optymalizuje rzeczywistość.

Fun facty o Pawle:

  • Potrafi przeprowadzić rozmowę z klientem, równocześnie odpisując na maila i pijąc zimną kawę – i nikt się nie zorientuje.
  • Kiedy mówi „To nie problem, ogarniemy”, to znaczy, że już uruchomił plan awaryjny A, B i C.
  • Nigdy nie zapomina o fakturze. Nawet jeśli Ty zapomnisz, on… subtelnie przypomni.
  • Nazywa to „zwykłą komunikacją”, ale dla nas to dyplomacja godna ONZ.

Bez Pawła mielibyśmy więcej luzu, mniej harmonogramu i… znacznie mniej zapłaconych faktur. A to by oznaczało koniec kawy w biurze. A na to nikt nie jest gotowy.

02

Marcin – full stack, SEO-mistrz i pogromca bugów

Gdy Google zmienia algorytm – Marcin już wie. Gdy ktoś z zespołu pyta „jak to zrobić?” – odpowiedź zwykle brzmi: „Zapytaj Marcina”. A gdy coś nie działa… to wystarczy, że się do niego zadzwoni. I nagle zaczyna działać.

Marcin to nasz człowiek-WordPress, człowiek-Google i człowiek-full-stack, czyli po prostu człowiek-do-wszystkiego, ale w wersji premium. Od ponad 20 lat zajmuje się stronami, kodem, serwerami, a przy okazji wie, jak sprawić, żeby ta strona nie tylko działała, ale i się pozycjonowała.

Fun facty o Marcinie:

  • Legenda głosi, że potrafi rozwiązać konflikt pluginów samą obecnością na kanale #dev.
  • Ma naturalny talent do wyszukiwania błędów tam, gdzie nikt inny ich nie widzi – i do ich naprawiania zanim zdążysz zapytać „czy coś się zepsuło?”.
  • Jeśli nie wiesz, czy to problem z CSS, SQL czy DNS – nie martw się. Marcin i tak to ogarnie.
  • Kiedy mówi „to proste”, zwykle znaczy to, że właśnie rozgryzł problem, który blokował projekt od trzech dni.
  • Gdy mówi, że „chyba się nie da”, to znaczy, że już to zrobił – i zastanawia się, czy powiedzieć od razu, czy zrobić efektowne wejście.
  • Zna skróty klawiaturowe, których nie ma nawet w dokumentacji.

Marcin nie musi robić wielkiego show – wystarczy, że jest. I nagle wszystko działa szybciej, lepiej i… jakoś tak stabilniej. Dzięki niemu techniczna strona SEO naprawdę ma sens. A my możemy spać spokojnie – chyba że akurat coś optymalizuje w nocy.

03

Beata – copywriterka z wyczuciem, graficzka z charakterem

Gdyby słowa miały supermoce, Beata byłaby ich Kapitanem Planetą. Pisze tak, że Google klęka, klienci klikają, a konkurencja… szuka frazy „jak napisać to lepiej”. Każdy tekst przechodzi przez jej filtr autentyczności, sensu i braku bylejakości – dlatego przebić się przez jej kontrolę jakości to wyzwanie większe niż pierwsza strona w wynikach wyszukiwania.

Ale Beata to nie tylko copywriting. To także wyczucie estetyki, które widać w grafikach, layoutach i pomysłach na kampanie. Kreatywność łączy z poukładaną strukturą, a każda linijka tekstu i każdy piksel mają u niej swoje miejsce.

Fun facty o Beacie:

  • Jej hasła reklamowe mają wyższy CTR niż niejeden baner z rabatem -80%.
  • Kiedy widzi bylejaką czcionkę – cierpi fizycznie.
  • Potrafi zaprojektować grafikę, która sprzedaje, i napisać tekst, który ją jeszcze przelicytuje.
  • Nie wypuści tekstu, dopóki nie powie: „OK, teraz ma sens i siłę” – a wtedy już naprawdę ma.
  • Zna różnicę między inspiracją a lansem – i dba, żeby nasza komunikacja była tą pierwszą.

Beata to głos marki, styl zespołu i spostrzegawcze oko. Bez niej bylibyśmy zlepkiem słów i ikon – a z nią jesteśmy przekonującą, zgrabną historią. Taką, którą się nie tylko czyta, ale i klika.

04

Tomasz – wizjoner, strateg, księciunio, PHP ninja

Tomasz to człowiek, który potrafi zorganizować burzę mózgów w samotności i wygrać ją jednym pomysłem. Czasami słyszy pytanie: „A czym się Pan tu zajmuje?” – wtedy uśmiecha się z godnością i… idzie dalej kreować przyszłość.

Bo Tomasz to księciunio od strategii, wizji i planów, które mają sens (albo dopiero zaczną mieć jutro). Wyciąga rozwiązania z kapelusza, analizuje dane z miną pokerzysty, a jeśli trzeba – siada do kodu i modyfikuje PHP, jakby robił to z zamkniętymi oczami.

Potrafi zainspirować, zrekrutować i nawiązać relację z klientem nawet w kolejce po kawę. A przy tym jest pomocny, komunikatywny i zaskakująco skuteczny – nawet jeśli pracę wykona… no właśnie, jutro.


Fun facty o Tomaszu:

  • Nazywają go „księciuniem”, ale to bardziej stan ducha niż stanowisko.
  • Zna się na wszystkim – od AI, przez CSS, po dobrą kawę i jeszcze lepszy pitch sprzedażowy.
  • Kiedy mówi „mam pomysł”, lepiej mieć wolne popołudnie – bo zaraz pojawi się strategia, landing i 3 wersje logotypu.
  • Przegląda dane analityczne dla relaksu. I jeszcze coś z tego wyciąga.
  • Ma tyle funkcji, że trudno je zmieścić w jednej stopce – ale za to potrafi stworzyć cały zespół z chaosu i wizji.

Tomasz to nasz człowiek od wszystkiego, strażnik kreatywnego zamętu, który z uśmiechem zaraża entuzjazmem i przypomina, że czasem trzeba marzyć, żeby robić SEO dobrze.

05

Damian – grzeczny do bólu webmaster, który zrobił zanim zapytałeś

Damian to człowiek, który mówi „dzień dobry” nawet w mailu systemowym. Tak grzeczny, kulturalny i uprzejmy, że aż momentami onieśmiela – ale właśnie tym zjednuje sobie klientów i zespół. Kiedy nie odbiera telefonu, to nie dlatego, że go ignoruje. Po prostu już pracuje nad tym, po co dzwonisz, a chciałby odebrać tylko po to, żeby powiedzieć: „Już gotowe!”

Jest spokojny, opanowany i zawsze pomocny. Od 10 lat wprowadza zmiany na stronach WordPress z chirurgiczną precyzją, a przy okazji pisze świetne teksty i zna się na piłce nożnej lepiej niż niejeden komentator sportowy.

Fun facty o Damianie:

  • Nawet kiedy zadaje pięćdziesiąt pytań z rzędu do Marcina, robi to tak uprzejmie, że nie ma siły, aby mu odmówić.
  • Czasem zniknie na godzinę – a potem okazuje się, że zrobił trzy strony, poprawił SEO i jeszcze wysłał klientowi zaktualizowaną wersję.
  • Gdy mówi „to tylko drobna poprawka”, to masz pewność, że zrobił ją od A do Z – i jeszcze poprawił trzy inne rzeczy przy okazji.
  • Zna się na WordPressie, copywritingu i… polskiej piłce nożnej – czyli trzech rzeczach, które w Polsce zawsze wywołują emocje.

Damian to nasz człowiek-cisza, która robi swoje. Nie szuka poklasku, nie potrzebuje fanfar – wystarczy mu działająca strona i zadowolony klient. A my wiemy, że jeśli coś trzeba zrobić „na już i z wyczuciem” – to tylko do Damiana.

Rozbuduj swój biznes ze skutecznymi narzędziami marketingowymi